Dawid Mirowski

Mam głowę pełną pomysłów, dzięki czemu spełniłem swoje kolejne małe marzenie. W grudniu 2022 r. wraz z moją żoną daliśmy nowe życie małej kawiarence na wrocławskim Nadodrzu. W Śródmiejska Cafe serwujemy teraz pyszne śniadania, domowe ciasta, napary oraz wyśmienitą kawę. Jestem kociarzem, czego dowodem są: 20-letni Borysek, 8-letni Zigguś i 7-letni Toffcio, o których mógłbym pisać więcej niż o sobie.
Wrocław jest dla mnie bardzo ważny. To tu w 1952 r. przyjechała z Wrześni pod Poznaniem wraz z rodziną moja babcia Domicela. Tu wychowała się moja mama, która była najwspanialszą osobą na świecie i której zawdzięczam wychowanie, wpojoną uczciwość i zaradność. To właśnie dzięki niej i mojej kochanej żonie Ani jestem człowiekiem szczęśliwym, pełnym humoru, optymizmu i nadziei na lepsze jutro.

Myśląc o Wrocławiu, mam świadomość, że jest tu jeszcze wiele do zrobienia. Remonty ulic i chodników, budowa ścieżek rowerowych na Biskupinie (np. przy Olszewskiego) czy Placu Grunwaldzkim (Norwida, Reja, Grunwaldzkiej), renowacje kamienic na Ołbinie czy Placu Grunwaldzkim, dbanie o tereny zielone czy środowisko, budowa nowych przedszkoli czy szkół spełniających warunki XXI wieku. Ważne jest również przedłużenie linii tramwajowej od pętli na ul. Olszewskiego do ul. Bacciarellego.

Wiele udało się już dokonać. Mamy Wschodnią Obwodnicę Wrocławia, trasę aleją Wielkiej Wyspy, tramwaj na Kozanów czy Nowy Dwór. Trwają remonty podwórek i rewitalizacje skwerów, instalowane są doświetlenia na przejściach dla pieszych. Wrocław jest coraz piękniejszy i żyje się w nim coraz lepiej.

Być może po najbliższych wyborach samorządowych 7 kwietnia 2024 r. przyjdzie mi zadbać o wrocławskie duże i małe sprawy. Chciałbym, abyście Państwo wiedzieli, że możecie na mnie liczyć. Proszę o Państwa głos, proszę, abyście chcieli ze mną zmieniać nasze miasto na lepsze.